Sidebar

Sidebar

... także wspólnotowo

Pięknie rozpoczął się dla mnie 11 listopada 2016 r. Już od rana dostąpiłem zaszczytu świętowania 98 rocznicy odzyskania niepodległości, w ramach centralnych uroczystości w Bytomiu.

Są dwa powody mojej radości.

Najważniejszy, a równocześnie jakże oczywisty, to wspólnota, w której od rana dane mi było przeżywać kolejną rocznicę pamiętnego roku 1918. Oto bowiem świętowałem wraz z Radą Młodzieżową naszego liceum. Kilka dni wcześniej, gdy zaproponowałem im swoje poranne towarzystwo w dniu 11.11 bez zastanowienia odpowiedzieli TAK. Zaskoczyła mnie ta natychmiastowa aklamacja. Ich odpowiedź rozwiała równocześnie moje obawy odrzucenia propozycji spotkania w tym dniu. Tymczasem Patrycja Golus, Sara Naszkiewicz, Piotr Geli i Dominik Stawarz doskonale czują i rozumieją, że ten wolny dzień MUSIMY poświęcić refleksji nad znaczeniem pojęć JESTEM POLAKIEM, MY, NARÓD.

Dowiedli tego Patrycja, Sara, Dominik i Piotrek. Bez zbędnego patosu, bez niepotrzebnego narodowego zacietrzewienia, raczej pragmatycznie, ale z pełną świadomością znaczenia tych pojęć. Zrobili, co trzeba. Byli tam, gdzie powinni. Są Polakami. I ja jestem Polakiem. Krąg osób, które w tym kontekście warto wymienić jest szerszy. Oto włodarze miasta, kierownicy kluczowych instytucji, nauczyciele, dzieci i młodzież, przedsiębiorcy, związki i organizacje, służby i obywatele w olbrzymiej liczbie uczestniczyli w uroczystych miejskich obchodach Dnia Niepodległości. Byliśmy razem.

To drugi powód pięknego początku 11.11.2016 r. To nie może być po prostu wolny czas. Dany na czcze działanie, przeciekający przez palce, na powielanie nudy, wysypianie się do granic potrzeb organizmu, na niepotrzebne siedzenie przy komputerze, na gderanie, narzekanie. To czas rozważania wartości Polski, refleksji o własnym zaangażowaniu budowania Jej wielkości. Choćby w codziennym odrabianiu zadań domowych i aktywnym uczestnictwie w lekcjach. W tym duchu przedstawił swoją homilię kaznodzieja przewodniczący uroczystej eucharystii w intencji ojczyzny, odprawionej w kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Bez zbędnego patosu, w pokorze i prostocie mówił o pierwszorzędnym znaczeniu budowania wspólnot, integracji i codziennej pomocniczości. Tu, w Bytomiu. O olbrzymim potencjale takich procesów w integracji lokalnych społeczności, dla interesu mieszkańców, potencjale większym od funduszy, mamony, pieniędzy. Potencjale, który wciąż czeka na wysunięcie zawleczki, aby skutecznie eksplodował. Tak też akcentował prezydent Bartyla w głównych tezach przemówienia w otoczeniu bytomskiego Pomnika Wolności.

I przypomnieliśmy sobie Bohaterów, wywołanych w Apelu Poległych, którym zawdzięczamy dzisiejszy status Polski. I oddaliśmy im hołd składając liczne wiązanki biało-czerwonych kwiatów.

I myślicie, że może być lepsze świętowanie rocznicy 11.11.1918 roku? Jeśli dzisiaj nie było Was na tych uroczystościach, to przyjdźcie w roku 2017.

Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...
Także wspólnoto...