Sidebar

Sidebar

Biało-czerwona społeczność Kennedy'ego świętowała 11 listopada

W odmiennej formie niż w latach ubiegłych świętowaliśmy 98. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 r. Ten nowy zamysł pojawił się jeszcze w czasie wakacji, na etapie planowania nowego roku szkolnego.

Prof. Elżbieta Beblik, organizator i koordynator szkolnych obchodów tej Rocznicy z odpowiednim wyprzedzeniem wystosowała apel do społeczności Kennedy'ego. Prosiła w nim o zaakcentowanie w dniu dzisiejszym motywów narodowych: biało-czerwone akcenty ubioru, krawaty, chusty, apaszki, nakrycia głowy, biżuteria, makijaż lub okolicznościowe kotyliony. Udekorowane klasy i korytarze szkolne.

Młodzież, nauczyciele i pracownicy szkoły odpowiedzieli na to wezwanie. Toteż nie wszyscy zmieścili się w szerokim kadrze zdjęcia wykonanego na dużej przerwie. Ten pozytywny odzew skłania do pochwały dobrej pracy organizatorki, wychowawców i rodziców! Bo to ich zasługa.

Trafne uzupełnienie szkolnego hapenningu stanowił popis wokalny licealistek: Nikoli Kapuścińskiej i Natalii Kandzi, z własną interpretacją wiązanki utworów patriotycznych. W tle ich występu utrwaliliśmy prezentowane na slajdach podstawowe fakty historyczne o wydarzeniach z 1918 roku. Dziewczęta wystąpiły dwukrotnie: na długich przerwach o godzinie 11:30 i 12:30.

I nawet rozdawane w tym dniu cukierki miały barwę biało-czerwoną. Raczki. Pycha! Produkcji polskiego Wedla, oczywiście!

Czy taka forma świętowania przez społeczność szkolną spełnia wysokie standardy stawiane tej Uroczystości? Pierwsze oceny są zróżnicowane. Na pewno zaletę stanowi szeroki udział społeczności przenoszący się nawet na poziom rodzin i ich domów, gdy często rodzice i rodzeństwo angażowali się w przygotowania odpowiedniego stroju. Takiego efektu nie zapewni jedynie bierny udział w uroczystym apelu lub okolicznościowej akademii, gdzie najczęściej młodzież ogrywa rolę odbiorców, by nie powiedzieć widzów. Także wzajemny przykład, kiedy koledzy i koleżanki, nauczyciele i pracownicy szkoły zagonie akcentują przynależność do polskiego gniazda sprzyja oczekiwanej refleksji o bezcennej wartości Polski. Sprzyja także choćby krótkiej refleksji zainicjowanej przez nauczyciela na początku lekcji. Wreszcie spotkanie, wspólne zdjęcie, utrwalające ten stan, podniosła atmosfera wspólnoty, patriotyczna nuta pieśni przebijająca się przez gwar szkolnego korytarza na przerwach - to wszystko niezaprzeczalne walory przyjętej formy masowego świętowania. Ten splendor umniejszają uwagi o braku akcentu oficjalnego, z elementami ceremoniału państwowego i niezbędnym rysem historycznym utrwalającym przekazy z lekcji historii. Te uwagi nie obciążają organizatorów, którzy całościowo i perfekcyjnie wypełnili postawione przed nimi założenia i wymagania tegorocznego świętowania! Bowiem zadaniem nauczycieli i pedagogów jest ustawiczne poszukiwanie nowych form świętowania i dopasowywanie patriotycznych treści do galopująco zmieniającej się i zglobalizowanej kultury, stanowiącej dziś naturalne środowisko naszych uczniów. Po prostu, za rok młodzieńczą spontaniczność biało-czerwonego spotkania uzupełnimy pożądaną nutą tradycji.

Biało-czerwona ...
Biało-czerwona ...
Biało-czerwona ...
Biało-czerwona ...
Biało-czerwona ...